Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porady. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 maja 2019

Gumy oporowe | Resistance bands

Uwielbiam sport i z pewnością mogę powiedzieć, że jest to bardzo ważna część mojego życia. Początkowo jednak , ćwiczyłam głównie po to by schudnąć.  Czas mijał a ja zaczęłam zakochiwać się w sporcie i odkrywać, że nie tylko poprawia się moje zdrowie i sylwetka, ale też, że regularna aktywność fizyczna bardzo pozytywnie wpływa na moje życie. Sport stał się moim hobby i odstresowywaczem. Choć czasami trudno mi jest zmotywować się do ćwiczeń to z ręką na sercu- nigdy nie żałuję wykonanego treningu, moje samopoczucie poprawia się a endorfiny buzują . Jednak dzieje się to nie tylko bezpośrednio po ćwiczeniach, aktywność fizyczna bardzo wpływa na nasz charakter i sposób myślenia w dużo szerszym spektrum. Wyostrza, hartuje i zmusza do wyjścia poza strefy komfortu, sprawia, że coraz mniej rzeczy staje się dla nas niemożliwych. 
Swego czasu dużo pływałam i jeździłam konno. Obecnie regularnie chodzę na zajęcia fitness, siłownię, kocham biegać. Ćwiczę zarówno w klubach fitness jak i w domu. Niedawno odkryłam przyrząd, który sprawił, że jeszcze bardziej zakochałam się w ćwiczeniach i który nadał mojemu treningowi zupełnie innego wymiaru. Są to gumy oporowe. Genialnie sprawdzają się kiedy ćwiczymy w domu, na siłowni a nawet w podróży. Są lekkie i elastyczne, więc bez problemu możemy zapakować je do walizki a do ćwiczeń z nimi nie potrzebujemy zbyt wiele miejsca, sprawdzą się więc w każdych warunkach.
A teraz troszkę o tym czym dokładnie są gumy oporowe i jak wygląda trening z nimi. Z gumami  oporowymi można wykonywać właściwie te same ćwiczenia, co z hantlami. Różnica polega na tym, że te pierwsze stawiają dynamiczny opór w trakcie całego ćwiczenia. Im mocniej napinamy gumę  tym więcej wysiłku trzeba z siebie dać by nie wypuścić jej z rąk. Ćwicząc z gumami czy taśmami, minimalizujemy ryzyko, że zaaplikujemy swoim mięśniom i stawom zbyt duże obciążenie. Gumy są zrobione z lateksu, charakteryzuje je to, że, jak sama nazwa mówi, są różnego oporu (grubości), jedne mocniejsze, inne lżejsze. W zestawie jest ich zazwyczaj 4 lub 5. Gumy dzielimy na Mini Bands oraz Maxi Bands. Jedne od drugich różni długość. Gumy można zawiązać do drążka, krzesła czy drabinek i wykonywać ćwiczenia. Odpowiadają każdej długości ciała, tak więc zrealizujemy z nimi praktycznie każde wybrane przez nas ćwiczenie. Trenując z gumami możemy wykonywać zarówno ćwiczenia cardio jak i siłowe. Dodatkowo gumy stymulują do pracy mięśnie głębokie, które nie zawsze pracują gdy trenujemy z hantlami.  
Swoje Mini Bands kupiłam przez Ali Express, natomiast Maxi Bands w sklepie on-line Alicji Janowicz, z obydwu zestawów jestem bardzo zadowolona. 
Na Instagramie oraz Youtube znajdziecie wiele ekstra treningów z użyciem gum, jest to fajna pomoc na początku naszej przygody z gumami, później możecie te ćwiczenia dowolnie modyfikować lub nawet tworzyć własne!

Dajcie proszę znać czy też trenujecie z użyciem taśm i jakie są wasze ulubione ćwiczenia. Zainspirujmy się nawzajem!




ENG VERSION


I love sport and I can certainly say that this is a very important part of my life. At first; however, I exercised mainly to lose weight. Time passed and I began to fall in love with sport and discover that not only my health and figure is improving, but also that regular physical activity has a very positive effect on my life. Sport has become my hobby and a de-stressor. Although sometimes it is difficult for me to motivate to exercise but I certainly can say that I never regret my decision after I finish my workout, my mood improves and my endorphins are buzzing. However, this happens not only directly after the exercises, physical activity greatly affects our character and way of thinking in a much wider spectrum. It sharpens, tempers and forces you to go beyond the comfort zones, making fewer and fewer things impossible for us.
There was a time that I've been swimming and horse-riding a lot. Now, I regularly go to fitness classes, gym, I love running. I exercise both in fitness clubs and at home. Recently, I discovered an equipment that made me fall in love with sport again and gave my training a completely different dimension. I'm talking about resistance bands. They are perfect when we workout at home, at the gym or even on a trip. They are light and flexible, so we can easily pack them into a suitcase and we do not need too much space for exercises with them, so they will work in all conditions.
And now a little about what exactly the resistance bands are and what the training with them looks like. With resistance bands we can do exactly the same exercises as with dumbbells. The difference is that the former put a dynamic resistance throughout the exercise. The more we stretch the band, the more effort we have to give in order not to let it out of your hands. By exercising with bands, we minimize the risk that we apply too much strain to our muscles and joints. They are made of latex and they are different resistance (thicknesses), some stronger, others lighter. In the set there are usually 4 or 5 of them. We can divide bands into Mini Bands and Maxi Bands, their length is different. We can tie them to a pole, chair or ladder and perform exercises. They correspond to each body length, so we can carry out practically every exercise with them. When training with bands, we can do both cardio and strength exercises. In addition, the bands stimulate deep muscles to work, that do not always work when we train with dumbbells.
I bought my Mini Bands through Ali Express and Maxi Bands in  Alicja Janowicz's online store, I'm very satisfied from both.
On Instagram and Youtube you will find a lot of great trainings with bands , it's a nice help at the beginning of adventure with bands, later you can freely modify these exercises or even create your own!

Please, let me know if you are training with bands and what are your favorite exercises. Let's inspire each other!









Linki

piątek, 3 maja 2019

Rowerem po Warszawie | Warsaw by bike

Wsiadając na rower mam poczucie wolności, nic mnie nie ogranicza, mogę wybrać dowolną trasę i udać się nią kiedykolwiek zechce. Jest w tym coś wyjątkowego. Jeżdżąc rowerem możemy zobaczyć miejsca, których na codzień nie dostrzegamy, umykają nam w pędzie życia codziennego. W ostatnim czasie na terenie Warszawy powstało wiele fajnych tras, coraz więcej ludzi jeździ na rowerach. W końcu można powiedzieć, że Warszawa stała się miejscem przyjaznym rowerzystom. 
Kiedy tylko wychodzi słonko i pogoda dopisuje staram się wykorzystać ten moment i aktywnie spędzać czas na powietrzu. Mam swoje stałe trasy trasy, choć bardzo lubie odkrywać nieznane mi dotychczas zakamarki Warszawy. Moją ulubioną trasą jest ta przy Wiśle (u dołu wpisu zamieszczam mapkę). Zaczynamy z okolic Starych Bielan i kierujemy się na Kępę Potocką, którą przejeżdżamy wzdłuż, następnie mijamy knajpkę Stary Młyn(polecam zatrzymać się na grilla i zimne piwko) i wjeżdżamy na bulwary Wiślane. Po drodze mijamy burgerownie Wild Beef,  jeszcze do niedawna mało atrakcyjna blaszaną buda, która nie zachęcała do odwiedzenia tego miejsca, jednak w ostatnim czasie właściciele wprowadzili kilka zmian w wyglądzie miejsca ale i jak się okazało, gdy skusiłam się tam wstąpić, do sporych zmian w menu. Mogę spokojnie polecić tamtejsze burgery, każdy znajdzie coś dla siebie, wybór jest spory, ale nie do przesady, (myślę,że gdy w knajpie jest za duży wybór to nie działa to na jej korzyść,ale to temat na inny wpis). Mięsko i składniki dobrej jakości, za burgera nie zapłacimy więcej niż 23 zł. W ofercie znajdziemy tez kilka dań z grilla, między innymi żeberka, kiełbaskę czy kurczaka. Fajne miejsce na przystanek na trasie rowerowej, szczególnie latem i wiosną. Moja trasa rowerowa ciągnie się dalej, wzdłuż pięknie odrestaurowanych bulwarów Wiślanych aż do Centrum Kopernika. Po drodze często robię sobie krótki przystanek na pyszną kawkę w Green Cafe Nero. Niestety trasa ta ma jeden duży minus, w weekendy jest tam bardzo dużo ludzi co zdecydowanie wpływa na komfort i swobodę jazdy, dlatego polecam wybrać się tam w tygodniu lub porankami. Wracam drogą na tyłach Starego Młynu, gdzie otwiera się przed nami piękna ścieżka otoczona drzewami i zielenią, kierujemy się cały czas prosto aż dojeżdżamy do Młocin i lasku Młocinskiego, tam najczęściej kończę swoją podróż. Zatrzymuję się na polance, rozkładam koc, wyjmuję książkę i korzystam z tego pięknego momentu. 
Z chęcią poczytam o Waszych ulubionych trasach rowerowych, podzielcie się proszę swoimi propozycjami w komentarzach. 
Ściskam Was mocno! 


Once I'm on my bike I feel like I'm free, as if there were no boundaries, I can choose whichever path I want and take it whenever I want. There is something magical in it. By riding a bike you can see places that normally are beyond our sight when we are in a hurry to work or school. Within a short time there were created many nice bike routes in Warsaw, more and more people choose bike as a mean of transport. Whenever the sun comes out and the weather is good I try to actively spend my time outdoors. I have my favourite paths but I also like to explore parts of Warsaw that are still unknown for me. My favorite route is the one near Vistula River (at the bottom of the post I'll add a map).We begin from Stare Bielany and move towards Kępa Potocka which we cross, pass Stary Młyn (I recommend to stop there and try their grill dishes and cold beer) and go to Bulwary Wiślane. On our way we pass burger bar Wild Beef, not so long ago it was just unattractive (buda?? Shed) that didn't encourage to step in but the owners decided to introduce some changes not only in Joe the place looks like but also in the menu. I can recommend their burgers, the choice is pretty good but at the same time not too overwhelming (I believe that if the menu is too big it doesn't say well about the restaurant but this is a topic for another post) My route continues through beautifully renovated Bulwary Wiślane till the Copernicus Centre. On my way I usually stop for a quick coffee at the Green Café  Nero. Unfortunately this route has one big flaw,  on weekends there are a lot of people what influences the comfort and freedom of our ride that's why I advise you to go there during the week days or in the mornings. My way back is a path behind Stary Młyn which is surrounded by beautiful nature and trees. We take it until Młociny and Młociny Park and this is where I usually finish my ride. I sit at the meadow on my blanket with a book and enjoy the moment.
I'm wondering whether you have your favourite bike routes. Please share them in a comment.

Kisses!

Linki
Stary Młyn : https://m.facebook.com/starymlynwarszawa/
Wild Beef: https://m.facebook.com/wildbeefwarsaw/
Ciekawe trasy rowerowe: https://www.welovecycling.com/pl/trasy-rowerowe/?lat=50.0575&lng=19.980199999999968&radius=100

https://www.traseo.pl/polecamy/trasy-rowerowe-warszawa


https://nwr.bike












piątek, 25 marca 2016

Sernik idealny? Bułka z masłem | Perfect cheescake? Piece of cake

Sernik- jedno z najbardziej popularnych i lubianych przez Polaków ciast, specjał Wielkanocny. Pieczemy go tak często jednak nie zawsze wychodzi taki jakbyśmy chcieli. Upieczenie sernika nie wydaje się być wyzwaniem, przecież to zaledwie twaróg, jajka i dodatek śmietany, jednak czasami może być katorgą. Może, ale nie musi być. Dzisiaj zdradzę wam kilka prostych i łatwych do zapamiętania zasad dzięki, którym wasz sernik będzie po prostu idealny.



A przechodząc do konkretów…

Zacznijmy od twarogu, gdyż będzie on stanowił bazę naszego idealnego sernika. Wiadomo, że najlepszy będzie ten, który zmielimy sami, jednak jest to dość czasochłonne i nie ukrywajmy, męczące, z tego względu wielu z nas wybierze gotowy twaróg ,,w wiaderku" zmielony trzykrotnie. No właśnie, warto tu zaznaczyć zmielony trzykrotnie, NIGDY nie wybierajcie twarogu na opakowaniu którego widnieje napis ,,ser na sernik", będzie to homogenizowana breja z której może coś i wyjdzie, jednak sernik to raczej nie będzie… Decydujcie się na twaróg tłusty bądź półtłusty, ten który będzie miał zwartą, jednolitą strukturę oraz kwaskowaty smak. Ja najczęściej wybieram twaróg w wiaderku Piątnicy.




Śmietana- najlepiej kremówka 30%/ 36%. Dzięki niej sernik zyska na kremowości i aksamitności, warto jednak pamiętać, że im więcej śmietany tym wyższa kaloryczność wypieku.



Jajka to kolejny niezmiernie istotny składnik. Mają działanie spulchniające. Ubite białka podniosą wasz sernik.


Starajcie się nie dodawać mąki czy skrobi ziemniaczanej do waszych serników, gdyż straci on wtedy swoją kremowość.


Warto pamiętać:

  • Składniki powinny być w temperaturze pokojowej, wyjęte z lodówki co najmniej 2 godziny przed rozpoczęciem pieczenia

  • Białka mieszamy z żółtkami i krótko miksujemy z twarogiem, do połączenia się składników, na średniej prędkości miksera. Przez zbyt długie miksowanie masa serowa może się napowietrzyć, wtedy sernik urośnie w trakcie pieczenia, a opadnie i popęka zaraz po wyjęciu z piekarnika.

  • Sernik powinien być pieczony w kąpieli wodnej, dzięki temu unikniemy pęknięć na wierzchu sernika podczas studzenia. Kąpiel wodna polega na tym, że formę z sernikiem wkładamy do większej formy lub naczynia żaroodpornego, do którego nalewamy wrzącej wody do połowy wysokości formy z masą serową. Dzięki parze wodnej sernik piecze się w jednakowo w każdym miejscu.
  • Dno formy wykładamy papierem do pieczenia lub folią aluminiową (jeśli pieczemy w kąpieli), nie smarujemy boków formy. 

Pieczenie i studzenie idealnego sernika

Przede wszystkim najpierw zajrzyjcie do instrukcji swojego piekarnika i postępujcie zgodnie z jej zaleceniami odnośnie temperatury i czasu pieczenia. Jeżeli nie posiadacie takiej instrukcji podam ogólne zasady pieczenia. Ciasto układamy na środkowy ruszt piekarnika i pieczemy w temperaturze nie wyższej niż 180 C, najlepiej z grzaniem na górę i dół przez około godzinę. Po tym czasie sernik studzimy w lekko uchylonym piekarniku przez ok. półtorej godziny aż do całkowitego wystudzenia. Następnie wkładamy do lodówki na 12 godzin. 

Sernik jest gotowy, gdy masa serowa jest z wierzchu ścięta. Wierzch sernika powinien być sprężysty. 

Starajmy się nie otwierać piekarnika w trakcie pieczenia gdyż może się to przyczynić do pękania ciasta. Nie wydłużajmy również czasu pieczenia ponieważ w ten sposób możemy doprowadzić do przesuszenia sernika.




Cheescake- one of the most popular and liked cakes in Poland, Easter delicacy. We bake it so often, but sometimes final effect is not as we want it to be. Baking a cheescake doesn't seem to be a challenge, it is only a curd cheese, eggs and a bit of cream; however, sometimes it can be a living death. Can be but it doesn't have to. Today I'll share with you some simple and easy to remember rules, thanks to which your cheescake will be just perfect.

Getting to the point…

Let's begin with curd cheese, as it will be a base to your perfect cheescake. It is obvious, that the best curd cheese will be the one that we will grind by ourself, but  it is going to be time-consumig and, let's be honest, tiring. That's why most of us will pick already three- time grinded curd cheese ''in a bucket''. Indeed, it's worth to mention that it has to be three- time grinded, NEVER buy a curd cheese marked as a "cheese for a cheescake", it will be homogenised goo. Something may come out of this but it definitely won't be a cheescake… Choose fat or semiskimmed curd cheese, the one with dense, consistent structure and acidulent taste. I usually buy Piątnica curd cheese.


Cream- double cream 30%/ 36% is the best. Thanks to it your cheescake will be creamy and velvety; however, it is worth to remember that the more cream you add the more calories your cheescake will have.

Eggs are another very important ingredient. They'll give your cake an "air". Beaten eggs will as if lift your cheescake.

Try not to add either flour or potatoe starch, because a cheescake won't be that creamy any more.


Worth to remember:


  • All ingredients should be in a room tempearture, taken from fridge at least 2 h before baking.

  • We mix egg whites with egg yolks and then shortly with curd cheese until they'll combine on a average speed of a mixer. By mixing too long to a curd may get too much air and such cheescake will rinse during the baking and collapses after taking it from the oven.

  • Cheescake should be baked in a water bath, thanks to which we'll avoid breaking of the cake at the top. Water bath it is simply putting a baking pan with a cheescake into a bigger baking pan to which we're pouring boiling or hot water to the half of the height of the baking pan with a cheescake. Thanks to the water steam, cheescake will bake evenly.

  • Lay bottom pan with baking paper or tinfoil (if we are using water bath method), do not grease sides of the baking pan.


Baking and cooling the perfect cheescake

First thing to do is to look in your oven's instruction and follow recommendations of time and temeprature of baking provided there. In case you don't have such instruction, I'll give you some general rules. We place a cheescake on the middle firegrate of a oven and bake at no more than 180 C, heating up and down for about an hour. Then we are cooling off a cheescake in the oven for another one and a half of hour until it cools off completly. Then we place it in the fridge for 12 hours.

A cheescake is ready when a curd on the top is congealed. The top should be pliable.

Try not to open the oven during baking as it may cause breaking of the cheescake. Also, do not extend baking time, by doing so a cheescake may get dry.

piątek, 7 sierpnia 2015

Jak zrobić idealną bezę francuską | How to make a perfect french meringue

Zacznijmy od potrzebnych nam urządzeń:


1) Miska w której będziemy ubijać bezę powinna być szklana bądź metalowa. Nie plastikowa! Na plastikowej lubi utrzymywać się tłuszcz i ubijane białka spływają z jej ścianek. Miska musi być czysta i sucha, w temperaturze pokojowej


2)Mikser- najlepiej ręczny, on najlepiej ubije białka. 

Teraz składniki:

1) Białka- najlepiej jak będą w temperaturze pokojowej, jednak nie jest to konieczne. Białka muszą być dokładnie oddzielone od żółtek. Nawet z odrobiną żółtka białka nie ubiją się idealnie. 

2)Cukier- im drobniejszy tym lepszy. Może być biały lub brązowy, to bez znaczenia. 

Przystępujemy do przygotowania bezy:

W misce (szklanej bądź metalowej) umieszczamy dokładnie oddzielone od żółtek białka. Na niskich obrotach miksera zaczynamy ubijanie. Ubijana piana nie będzie wystarczająco stabilna jeżeli rozpoczniemy ubijanie na najwyższych obrotach miksera. Kiedy z ubijanych białek powstanie delikatna pianka możemy do nich dodać szczyptę soli. Ubijamy do otrzymania prawie sztywnej pianki. Pianka na mieszadłach miksera powinna tworzyć wierzchołek, którego górna część jest miękka i opada. Od tego momentu ustawiamy obroty miksera na najwyższe bądź prawie najwyższe i zaczynamy dodawać cukier. Jest bardzo ważne by właśnie w tym momencie dodać cukier, ponieważ jeżeli po tym momencie będziemy dłużej ubijać same białka przebijemy je. Przebite białka tworzą ''obłoczki" i zaczynają wyglądać jakby były zważone. Takich białek nie da się już odratować i cały proces trzeba zacząć od nowa. Cukier dodajemy łyżka po łyżce, kolejną porcję dodajemy dopiero wtedy kiedy poprzednia rozpuści się w naszych białkach. Ten proces będzie trwać najdłużej, bo nawet do 10 minut, jednak jest on niezmiernie ważny i w dużej mierze decyduje o efekcie końcowym. Dobra wiadomość jest taka, że po dodaniu cukru nie ma już możliwości przebicia białek. Pod koniec możemy dodać sok z cytryny. Gotowa i dobra beza to taka, która jest bardzo gęsta, błyszcząca i śnieżnobiała. 
Na papierze do pieczenia ryzujemy okręgi (będą one wyznaczać wymiary naszej bezy). Masę bezową przekładamy na papier i wyrównujemy. Sugerowane są różne temperatury i czasy pieczenia bezy, jednak najlepiej sugerować się czasem i temperaturą podanym w instrukcji naszego piekarnika. Bezę się tak naprawdę nie piecze a suszy, co oznacza, że będziemy ją trzymać w piekarniku na najniższych temperaturach, z termoobiegiem, przez długi czas (nawet do 3 godzin). Po wysuszeniu bezy, najlepiej jeszcze na jakiś czas pozostawić ją w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach. Idealna beza powinna być chrupka z wierzchu a miękka w środku. 

Equipment:

   1)A bowl, in which we will be beating meringue, should be either glass or metal one. Not plastic! Usually, fat deposits on the plastic bowl and beated egg whites run down inside the bowl. A bowl should be dry and clean, in a room temperature.
  2)Mixer- the best would be manual one, it will beat egg whites properly.

Now ingredients:

1)Egg whites- should be in a room temperature, however, it is not necessary. Egg whites should be precisely separated from egg yolks. Even if there will be only a bit of egg yolks in a mixture, egg whites will not beat properly.

2)Sugar- the finer the better. It can be either white or brown, it doesn’t matter.

Let’s proceed to the process of preparation of meringue:

 In a bowl (glass or metal) place precisely separated from egg yolks egg whites. Begin whisking on a low speed. Foam will not be stable enough if we begin whisking on a high speed. When egg whites formulate light foam we can add a pinch of salt. We whisk till stiff foam. The foam at the end of paddle should form in a kind of vertex shape, which top part is soft and falls. From now on we set mixer on a highest speed and we start adding a sugar. It is essential to add sugar in this exact moment, if we add it later we will break the foam. Broken foam resembles “puffs”. Such foam cannot be fixed and we have to start the whole process from the beginning. We add one spoon of sugar after another, we add another portiononly after previous one melts. This stage lasts the longest, even up to 10 minutes, however, it is essential process that determines the final result. Good news, from now on we cannot break the foam. At the end we can add lemon juice. Ready and well-made meringue is very thick, shiny and snowy.

On the baking sheet we draw two circles (they are going to determine the size of our meringue). We place meringue on a baking sheet and smooth it. Many different baking temperatures are suggested, but the best is the one given in your oven manual.  In fact, we do not bake our meringue; we dry it, what means that we are going to keep it in oven for a long time (up to 3 hours) in low temperature with fan turned on. When meringue dries we should leave it in oven for a longer while. A perfect meringue is crunchy outside and soft inside.